Prelekcja i wystawa fotografii Orizaba 2016 w Twardogórze i Oleśnicy

W listopadzie 2016 zostałyśmy zaproszone na prelekcje o naszej wyprawie do Meksyku. Gościły nas Uniwersytet III wieku w Oleśnicy oraz Biblioteka w Twardogórze. Opowieści oraz zdjęcia i film cieszyły się powodzeniem wśród słuchaczy a my miałyśmy wielką radość mogąc dzielić się naszymi przygodami.

Orizaba też Baba

Orizaba zdobyta! Wyprawa do Meksyku na najwyższy wulkan Ameryki Północnej i Środkowej zakończyła się sukcesem. Poważna choroba i niedyspozycje uniemożliwiły wejście kilku uczestniczkom, rozsądek i szczęście pozwoliły jednak na bezpieczne zejście wszystkim. Jesteśmy bogatsze o nowe doświadczenia, które na pewno będą wykorzystane
w przyszłości – w drodze na następne szczyty.

orizaba_tez

W przeddzień ataku szczytowego odbyło się przymierzanie sprzętu – dopasowanie kasków oraz raków wypełniło część popołudnia. Te ostanie nie zostały wykorzystane (śniegu na trasie nie napotkałyśmy), kaski jednak są na Orizabie niezbędne.

elunia

Ela odpoczywa przed następnym krokiem. Przed nimi najtrudniejszy odcinek – tu kamienie jeszcze nie osuwają się spod nóg… Basia wykazała się szczególnym hartem ducha i żelazną wolą. Wieczór przed atakiem i noc spędziła walcząc z niestrawnością. Mimo osłabienia dała radę stanąć na szczycie!

ewa_wschod

Pożar na niebie i mały, dzielny strażak około 6 rano.

pico4

Agnieszka, jak zawsze radosna nie wie jeszcze, że czekają ją chwile śmiertelnej grozy…

dorotka_ania

Małą Ewę pędzi w górę, podczas gdy Dorotka z Anią w spokoju odpoczywają przed dalszą drogą.

pico2

W dole widać czerwoną drobinkę – to schron na wysokości 4660m n.p.m. Dalej wije się droga, którą przyjechałyśmy do miejsca gdzie wchodzi się na szlak. W środku nocy, przy świetle księżyca, Orizaba wyglądała jakby była pokryta śniegiem.

agata

Agata podczas krótkiego odpoczynku w drodze na widoczny już niedaleko brzeg krateru.

pico3

Dzięki Irence mamy fotograficzną dokumentację wejścia. Dzielnie zdejmowała koleżanki mimo rosnącego zmęczenia.

pico1

Tuż pod szczytem mijałyśmy wrak awionetki, która rozbiła się tu kilka lat temu.

szczyt_siedem_strona

Jesteśmy na szczycie! Pogoda znowu dopisała, nastroje oczywiście też!

 

Doroczne zgrupowanie pod Giewontem

Już tradycyjnie – jesienią odwiedziłyśmy Tatry. Silna grupa ze stolicy i okolic wspomagana przez jeszcze silniejszą reprezentantkę Twardogóry – naszą nową koleżankę, Ewę Cych, podjęła kilka akcji górskich w rejonach Doliny Strążyskiej i Kościeliskiej. Zdobyłyśmy też Giewont, Kopę Kondracką oraz Kasprowy, w sumie trasa długości 20km, przy okresowo niesprzyjających warunkach pogodowych (zacinający deszcz ze śniegiem i wiatr). Zaprawiamy się do wyprawy na Orizabę!

zako1 zako4zako2 agn1zako5 zako3